MomaStudio
5
kultura

Rozmowa z Marcinem Gładkim

O sentymencie do roślin, wypełnianiu kwiatami wnętrz i pielęgnowaniu czucia.

Rozmowa z Marcinem Gładkim

PIELĘGNOWANIE CZUCIA

Jeden z wielkich XIX-wiecznych poetów francuskich, Artur Rimbaud powiedział kiedyś: this is the century of hands. Dwa wieki później to stwierdzenie ma jeszcze silniejszy wydźwięk. Na nowo odkrywamy rzemieślnictwo, pracę rąk, wyjątkowość w niedoskonałościach i ograniczeniu masowości produkcji. Tworzenie kompozycji kwiatowych odkrywa jeszcze jedną wartość - ulotność chwili. O sentymencie do roślin, wypełnianiu kwiatami wnętrz, pielęgnowaniu czucia i dobrych zapachach dla domu porozmawiamy z przyjacielem MOMA Studio, Marcinem Gładkim, właścicielem GŁADKI STUDIO i florystą z 10-letnim doświadczeniem.

Od połowy lipca na Saskiej Kępie działa jedna z najbardziej uroczych kwiaciarni w Warszawie. Do GŁADKI STUDIO na ulicy Walecznych prowadzi aleja wyniosłych jesionów. Aby trafić do wszechświata Marcina Lesława Gładkiego, trzeba jednak odejść kawałek od głównej ulicy. Wchodzi się przez furtkę jak do tajemniczego ogrodu, do świata, w którym od progu wita zieleń. Latem, na schodkach znajdują się najróżniejsze gatunki roślin doniczkowych (od sukulentów po byliny), a w środku uderza feeria barw i zapachów: ściana zbudowana z ciętych kwiatów. W szklanych, kryształowych i ceramicznych wazonach kwiatową tęczę sparowano z meblami retro. Za każdym razem doświadcza się tu magii miejsca.

Kiedy zainteresowałeś się florystyką? Czy było to dla Ciebie zupełnie nowe doświadczenie?

Pierwsze wspomnienie z kwiatami to oczywiście rodzinny ogród w Strzyżewie Kościelnym koło Gniezna - pełen nagietków, łubinu, irysów, pachnących groszków, łąki dziko zarośnięte kępami nawłoci i wrotyczu oraz pole całe w chabrach, makach, rumiankach. Praktykę zaczynałem od niekończących się zadań związanych z uprawą roślin na wsi. Zawsze było coś do zrobienia: przesadzanie kwiatów, usuwanie chwastów czy raczej jak się u nas mówi „wyrywanie zielska”, zbieranie nasion, bo przecież nic w naturze nie może się zmarnować, obsadzanie rabat i zrywanie kwiatów do wazonów. Brało się wszystko, co wyrosło i obdarowywało się domowników. Zapach łąki rozchodził się po pokojach. Każde święto oznaczało bukiety świeżych kwiatów, wieńce, a nawet stroiki, które roznosiło się po sąsiadach. Wręczanie kwiatów ma w sobie niesamowitą moc: łączy, budzi emocje, aktywuje zmysły i pamięć. Dlatego też każdy dzień mojej pracy traktujemateria jak budowanie swojego doświadczenia. Zgłębiam tajniki pracy z roślinami, improwizuję, poszukuję rozwijam swoje pasje. To jak doskonalenie nowego języka, w którym chcę się wyrażać i komunikować.

 

 

 

Rozmowa z Marcinem Gładkim

 

Natura z pewnością jest dla Ciebie ogromną dawką inspiracji. W jaki sposób znalazłeś swój własny język wśród roślin? Trendy w tej dziedzinie się zmieniają ale czy przez 10 lat pracy możesz zidentyfikować swoje DNA we florystyce?

To ciągły proces, zmiana otoczenia, emocje, otwarcie się na różne kierunki myślenia, pielęgnowanie czucia. Kluczowe wydaje mi się, aby nie być obojętnym na to, co mnie otacza, nie odcinać się, wręcz przeciwnie - poznawać i doświadczać całym sobą. Właśnie tak tworzę. W efekcie mała cząstka mnie w postaci wianka czy bukietu ląduje w czyimś domu.

Proces tworzenia to też ciągłe wewnętrzne przepychanie się z samym sobą. Próby, eksperymenty, inspiracje oraz momenty, w których myśli się, że właściwie wszystko już było, Instagram zalany jest bardzo podobnymi konceptami, bo przecież nie da się stworzyć czegoś naprawdę nowego. Ale tak właśnie kreuje swój styl. Komponuję intuicyjnie, ale też bardzo świadomie, układam z tego, co mi się podoba, bawię się formą i kolorami. Przefiltrowuje aktualne nastroje i mody przez własną estetykę, doskonalę techniki układania kwiatów i mam nadzieje, że ktoś, kto zostanie później obwarowany moim bukietem lub zabierze go ze sobą do domu doceni jego urok i niepowtarzalność. A komentarz „to na bank Gładki” cieszy najbardziej!

 

Rozmowa z Marcinem Gładkim

Tworzysz dzieła sztuki „na chwilę”. Wymagają wiele pracy, ale ich efekt jest krótkotrwały. Obserwujemy obecnie rosnące uznanie i docenianie dla ręcznie wykonanych kompozycji kwiatowych. Mimo swojej ulotności, mają dla nas znaczenie sentymentalne. Jak myślisz, czemu tak jest?

Cięte kwiaty są z nami przez chwilę, udowadniają jak piękno może być ulotne, jak świeżość krótkotrwała, uczą sztuki doceniania, umiejętności cieszenia się momentem, bycia świadkiem jego odejścia. Kwiaty niosą ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Potrafią skojarzyć nam się natychmiast z kimś bliskim, czasem sam zapach potrafi przenieść nas do konkretnej sytuacji z przeszłości i w mgnieniu oka sprawić, że wrócą wspomnienia. Ja w dodatku staram się wzmocnić to uczucie, komponując bukiety z sentymentalnych gatunków kwiatów, takich jak cynie, rudbekie, ostróżki, bez, hortensje, piwonie.

Rozmowa z Marcinem Gładkim

Co musi być w przestrzeni, żebyś poczuł, że naprawdę jesteś w domu?

Ostatnio zastanawiałem się, czemu po wejściu do jakiegoś pomieszczenia, domu, lokalu czuję spokój, a czasem jakiś wewnętrzny niepokój. Nie lubię pokoi idealnych, wymuskanych, z wielkim telewizorem na ścianie i panelami na podłodze. W moim odczuciu brakuje im duszy. Za to najlepiej czuję się tam, gdzie w subtelny sposób połączono stare z nowym, zachowując wyjątkowo odczuwalny balans. Pies, miła kanapa, drewno, duże okna i oczywiście bardzo ważny jest dla mnie zapach, świeżość, rośliny. Źle reaguję na nadmiar elementów w przestrzeni. Instynktownie potrzebuję możliwości wzięcia głębokiego oddechu. A to jest jedynie możliwe w przestronnym wnętrzu.

Zawsze masz świeże kwiaty w domu? Jakie zapachy goszczą u Ciebie zimą?

To chyba zawodowa podstawa! Uwielbiam zapach kadzideł np. nag champa, white sage, dragon blood, jasminum czy opium.

Rozmowa z Marcinem Gładkim

W jaki sposób cięte kwiaty i kompozycje roślinne potrafią zmienić charakter pomieszczenia?

Rośliny wnoszą ciepło do wnętrz, mogą dopełnić pokój ale też zupełnie odmienić charakter pomieszczenia. Świeży bukiet to akcent kolorystyczny, aktywator zmysłu zapachu, subtelny dodatek. Z kolei zieleń bijąca z roślin doniczkowych buduje poczucie bezpieczeństwa, kreuje poczucie własnej przestrzeni, potrzebę wyciszenia i spokoju. Czasem to właśnie rośliny stają się najważniejszym elementem pomieszczenia, np. wielkie, żywe instalacje na sufitach czy ścianach.

Czym jest dla Ciebie luksus? Co jest dla Ciebie najbardziej wartościowym przedmiotem w domu/pracowni?

Luksus to dla mnie życie po swojemu, wolność twórcza, sen i małe przyjemności! Na przykład cięte kwiaty stały się obecnie jednym z wyznaczników dopieszczania zmysłów. Zmaterializowany luksus musi mieć znaczenie dla mnie, tak jak np. cudowny zegar po babci. W dzisiejszych czasach liczy się też elastyczność, funkcjonalność i jakość. Wyjątkową miłością obdarzam więc stare, ale świetnie zaprojektowane stoliki z PRL-u czy kryształowe wazony.

Rozmowa z Marcinem Gładkim

W jaki sposób wnętrza mają znaczenie przy tworzeniu kompozycji roślinnych?

To rzecz bardzo indywidualna. Czasem ktoś potrzebuje jedynie małego akcentu roślinnego, czasem kwiaty dominują w przestrzeni. Tu na pierwszy plan wychodzą kolory, kształty, stylistyka wnętrz. Dla mnie wszystko musi zagrać. Nawet jeśli oznacza to kontrasty. Kompozycje roślinne mogą nadać symbolikę wnętrzom, mogą wytworzyć dobry smak przestrzeni, a mogą totalnie zmienić jej charakter. Ot taką mają moc!

Opowiedz nam o Warszawie i szukaniu wymarzonego miejsca na kwiaciarnię. Otworzyłeś drzwi do swojego zaczarowanego świata w lipcu na Saskiej Kępie. Co było najważniejsze w stworzeniu tego miejsca?

Warszawę poznaję od 4 lat. Przeprowadziłem się tu zimą, gdy było szaro i brzydko, ale kiedy wybuchła wiosna, wszystko wokół zakwitło, zaczęło budzić się do życia, to moje odczucia tego miejsca też się zmieniły. Poznając stolicę, zakochałem się w Saskiej Kępie. Mam tu wielu przyjaciół, często więc tu bywałem, spacerowałem po jej magicznych ulicach i zakamarkach jak w tajemniczym ogrodzie. To właśnie wtedy zaczęła we mnie kiełkować myśl, że może mógłbym się tu przeprowadzić, otworzyć swoje drzwi dla innych. Wiosną 2019 znalazłam idealne miejsce na zmaterializowanie nowych marzeń. Zaryzykowałem i wyniosłem pracę z domu - otworzyłem studio. Zrobiłem to dla własnego rozwoju, higieny i komfortu pracy oraz ludzi. Wielu z moich starych i nowych przyjaciół czekało na ten moment. Teraz każdy, kto mnie odwiedza w GŁADKI STUDIO, może wziąć głęboki oddech, poczuć fuzję zapachów i kolorów, uspokoić myśli, zanurzyć się w naturze. Okazuje się, że ludzi, którzy doceniają takie momenty, jest coraz więcej. I to naprawdę szczerze cieszy.

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Wybierz się z nami w podróż po różnych miejscach. Opowiemy Ci o ludziach, rzeczach i pasji zwykłego życia.

Zapisz się

*Minimalna wartość zamówienia wynosi 300 zł

MOMA studio to nie tylko salon meblowy i sklep internetowy z nowoczesnymi meblami. Jesteśmy tu dla Ciebie, aby tworzyć miejsca ciepłe, żywe, komfortowe oraz idealne do celebrowania życia wypełnionymi pięknymi meblami, wyjątkowymi przedmiotami. Znajdziesz tu nowoczesne sofy, łóżka, krzesła, stoły, komody.

Jes?li poszukujesz najlepszych rozwia?zan? do swojego domu, zatrzymaj sie? na chwile?, aby poznac? nasza? oferte? mebli do salonu, jadlani oraz sypialni. Szeroki wybo?r, wysoka jakos?c? oraz niepowtarzalny design to tylko niekto?re cechy, kto?re wyro?z?niaja? oferowane przez nas produkty. Mamy cos? odpowiedniego dla kaz?dego – meble do salonu najlepszych polskich oraz europejskich marek: sofy z funkcją spania, sofy modułowe, meble do jadalni: stoły drewniane, krzesła, komody, krzesła barowe, meble do sypialni: łóżka, szafki nocne, materace.

Z nami urządzisz również swoje biuro domowe, do którego zaproponujemy Ci wygodne krzesła biurowe oraz oryginalne drewniane biurko, które doda wnętrzu ciepła oraz charakteru!

Salon Warszawa

Ul. Wybrzeże Kościuszkowskie 45 lok U1/3
00-347 Warszawa

tel: +48 22 243 76 71
tel: +48 664 890 337

e-mailwarszawa@momastudio.pl

Godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek/ 10:00 - 19:00 
sobota/ 10:00 - 19:00
niedziela/ 10:00 - 17:00

Salon Kraków

ul. Zabłocie 21
30-701 Kraków

tel: +48 12 3070112

tel: +48 530 727 746

e-mailkrakow@momastudio.pl

Godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek/ 10:00 - 19:00
sobota / 10:00 - 18:00
niedziela/ NIECZYNNE

Salon Gdańsk

CH CITY MEBLE
ul. Grunwaldzka 211
80-266 Gdańsk

tel: +48 884 808 877

Godziny otwarcia:
poniedziałek - sobota/ 10:00 - 20:00
niedziela/ nieczynne

Salon Wrocław

Ul. Wrocławska 7
55-040 Bielany Wrocławskie

tel+48 577 728 333

tel: +48 71 346 1885

e-mailwroclaw@momastudio.pl

Godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek/ 10:00 - 19:00
sobota / 10:00 - 18:00
niedziela/  NIECZYNNE

Salon Gliwice

CH ReForma
ul. Pszczyńska 192
44-100 Gliwice

tel: +48 790 280 220

e-mailgliwice@momastudio.pl

Godziny otwarcia:
poniedziałek - sobota/ 10:00 - 19:00
niedziela/ 12:00 - 19:00